• Wpisów:78
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:18
  • Licznik odwiedzin:35 720 / 3158 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


black.coffee.pinger.pl/m/18895466
 

 
co jest ku*rwa ze nie widze zadnych wpisów ??????
 

 

[*]

Dwa lata prób, dwa miesiące wyczekiwania, a gdy już trzymałam je na dłoni to i ze mnie życie uszło.
 

 
A no bo dlatego że jutro dojdzie to
i to

tutaj macie linki do allegrowiczów jakby ktoś też chciał
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=9685316 - pędzle
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=15372844 - cienie
 

 


- szczotka do twarzy : super masuje i czyści twarz, ale myślałam że będzie troszkę bardziej "delikatniejsza"
- róż do policzków : wcześniej miałam z Diora w wersji sypkiego pudru z gąbeczką
ale o wiele wygodniejszy jest taki kompakcik
- kuleczki brązujące : to już chyba 4 opakowanie i nie zamierzam ich zmieniać, zanim je znalazłam używałam kuleczek z Avonu które są nieco droższe dlatego wybrałam tańszą wersję
- rozświetlacz do policzków SENSIQUE : w sumie jeszcze nie miałam przyjemności używać ( ;D ) ale myślę że jak tylko się mocniej opalę to znajdzie zastosowanie
- no i hicior, który okazał się nie takim hiciorem... Na początku byłam oczarowana najpierw korektor zielony na syfki, potem podkład i na podkład korektor beżowy ten jaśniutki który był lekko za jasny więc dobarwiam go tym ciemniejszym. nie wiem jaki jest tego powód ale wystarczy że "przejadę" palcem po twarzy i korektor znika. a najśmieszniejsze jest to, że znika podczas nakładania ! Na początku wklepywałam paluszkiem, ale stwierdziłam że higieniczniej będzie kupić gąbeczki do nakładania i zaopatrzyłam się w taki mini zestaw

tylko że na dwóch końcach jest ta gąbeczka a nie pędzelek. No ale i tak wymieszanie kolorów robiłam palcem więc znowu wróciłam do wklepywania i jak właśnie chcę wymieszać te dwa beże żeby pasowały do mojej karnacji to się korektor zmywa zupełnie i niestety niedoskonałości się ukazują


macie jakiś sposób na ten korektor?
 

 
Marion niestety nie pokrył mi odrostów tak więc sięgnęłam po siły specjalne
Tym razem padło na:


W sumie, to okropnie bałam się że wyjdą mi po prostu siwe włosy. Mojej mamie się spodobał więc jej zaufałam (moja mami zawsze dobrze doradza )
No i chyba po raz pierwszy podoba mi się odcień blondu, który mam na włosach !
Może nie jest to konkretnie mroźny blond
( *zdjęcia wygooglowane* )




ale wyszło naprawdę zadowalająco !



(ZBM- zupełny brak makijażu, przepraszam )


Coraz bliżej wymarzonego koloru <3333

Polecanie może farbę, która zrobi z moich włosów "dziadka mroza" ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mały mi się taki piękny, chłodny blondzik ale do tego mi niestety daleko. Zakupiłam ostatnio pierwszy raz w życiu szamponetkę. Wybór padł na :


Kolor na opakowaniu, jak najbardziej mój.

*Przed*



Szamponetkę nakładamy na umyte i wilgotne włosy *więc*:



*a potem*



Przypomniałam sobie czasy kiedy włosy miałam czarne

Oczekiwanie na efekt umilałam sobie :


No i efekt jaki dała mi szamponetka (włosy już dwudniowe bo jakoś tak nie miałam czasu pstryknąć wcześniej ;D )

odrost *minimalnie* się rozjaśnił

Ogólnie włosy nadal żółte :
jedynie końcówki jakoś wyglądają :


Tak wyglądałam moja historia z szamponetką Marion.
Moje spostrzeżenia ?
Fajne rozwiązanie dla odświeżenia koloru np po miesiącu od farbowania
Ogólnie dobrze mi się pracowało z Marionem. Szczerze mówiąc nie potraktowałam tego poważnie, bo pomyślałam sobie "przecież to tylko szamponetka, czego mogę się po niej spodziewać" ale mile się zaskoczyłam. Jak mój obecny kolor zacznie się "starzeć" to na pewno sięgnę po taką formę ratowania koloru
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po wczorajszym stepie intervale i ABT dziś chodzę jak robot, czuję każdy najmniejszy mięsień.
Dziś dam odpocząć mięśniom ale jutro lecę dalej !
Super zajęcia, super prowadząca, ale trochę za dużo chętnych do ćwiczeń (co za tym idzie mało miejsca na dużej sali).
Jest motywacja ! Gonię za motywacją i niedługo dorównam moim koleżanką z fitnessu ! ))
 

 
Właśnie mam na głowie farbę Palette Intensive color creme A10 (ultrapopielaty blond)

Skóra głowy szczypie niemiłosiernie. Mam wrażenie że wypala mi włosy u samej nasady tak jak w tym filmiku
Boję się efektu.


*Edit*
Po jakiś 10 minutach już nie czuję bólu.
Halo, czy sa tam jeszcze jakieś włosy????
 

 

uff

praca pielęgniarki jest cholernie trudna i mozolna. I nie mówię tu wcale o wykonywanej pracy fizycznej tylko tej papierkowej..... Po napisaniu 8 stron planu opieki pacjenta z astmą oskrzelową mam dość.
Branoc.
 

 
piekłam pizze i rogaliki ;DDDD
 

 
Wiem, że już dawno po tym zakochanym święcie, ale nie miałam wcześniej okazji pochwalić się co wymyśliłam dla mojego J.

Fundusze miałam bardzo okrojone (szczególnie, że jutro są jego urodziny) ale pomysł i wykonanie zadziwiło nie tylko moje oko
Do rzeczy.
Doniczkę ozdobiłam serduszkami, do środka włożyłam gąbkę (taka jak to stroików) i zasypałam ją 365-oma karteczkami z powodami dla których Go kocham Do patyczków od szaszłyków doczepiłam serduszka i zrobiłam ramkę z naszym zdjęciem (z sesji bo weselne dostałam dwa dni po walentynkach) również z serduszka. Dokupiłam jeszcze czerwonego pierniczka z napisem "I love You" a co by innego ;P )
Całość prezentuje się o tak :




Tak, tak 365 powodów. Niby dużo, ale jak się zacznie wymyślać i sięgać do przeszłości i różnych śmiesznych sytuacji (których z J. miałam ze 100 kilo) to ciągiem można spokojnie napisać nawet z 400 powodów

Dwa dni po walentynkach J. był po ciężkim egzaminie, zmęczony pracą i nauką do późna, zadzwonił do mnie i mówi "Kochanie przeczytałem 5 powodów(btw miał być jeden powód dziennie) i od razu polepszył mi się humor"

No i właśnie dlatego warto było poświęcić kilka godzin na taki prezent
  • awatar jinxi0612: super...chyba podkradnę przy najblizszej okazji;)
  • awatar RoOxAnKaA: Fantastyczny prezent :) Jakoś na to nie wpadłam żeby zrobić takie 365 powodów :) Na pewno spapuguję to na naszą rocznicę :P Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czyli sesja zdana, dwa egzaminy pozytywnie !
Teraz czekają mnie ciężkie 3 miesiące spędzone w szpitalu.
Życie jest piękne
 

 
Jezeli jeszcze nie oglądałyście to zapraszam
http://www.seans24.pl/film/42681-sekret-the-secret/
Znam taką historię (prawdziwą zaznaczam) która jest potwierdzeniem tego, że siłą naszego umysłu możemy zmienić całe swoje życie.
Pewien młody chłopak zachorował na raka. Lekarze określili jego stan na terminalny, naświetlenia nie miały już sensu. Chłopak, nazwę go Piotr, uwielbiał grać w gry komputerowe. Znalazł grę w której strzelało się do przedmiotów. Piotr wierzył, że te przedmioty do których strzela to są jego komórki nowotworowe. Piotrek zabijał je dzień po dniu przez dłuższy okres aż się okazało, że wyzdrowiał.
Skoro on zmienił swój los myślami, a był zwykłym człowiekiem, tak jak kazdy z nas, to dlaczego my nie kreujemy sobie takiej przyszłości jaką sobie wymarzymy?

Oczywiście. Nie od razu Rzym zbudowano. Żeby móc żyć tak jak w tym dokumencie opowiadają, trzeba lat praktyki, trzeba posiadać głęboką wiarę w to co się robi i trzeba pozwolić realizować się naszym pragnieniom.
Pomyślcie. Dlaczego Ojciec Pio mógł być w dwóch miejscach na raz? Przecież on był takim samym człowiekiem jak my, ale posiadał głęboką wiarę, dzięki której dokonywał "cudów".

Może nie bezpośrednio, bo za pośrednictwem mojej mamy, ale siedzę w potędze świadomości już od kilku miesięcy. Wierzcie bądź nie, ale widzę po zmianach jakie dokonały się w mojej mamie, że pozytywne myślenie i przyciąganie dobra zmienia nasze życie diametralnie.
Dlatego pokochajcie siebie, uwierzcie że jesteście Panami swojego losu i nie ma rzeczy niemożliwych
Dobranoc.
  • awatar Diamond´s Eyes: popieram :) tez jestem tego zdania...a moj chlopak zawsze mi powtarza ze zle mysli przyciagaja zle sytuacje...cos w tym jest :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Spotkanie dwóch osób jest niczym zetknięcie dwu substancji chemicznych, jeżeli zachodzi reakcja, obie ulegają przemianie."
 

 
ale wy się nie zgłaszajcie ;P
 

 
Przystawiam się do zakupu palety cieni do powiek. Przewijają się dwie marki: *BEAUTIES FACTORY* i *W7 PAINTBOX*.

Znacie którąś z nich ? Korzystacie z tych palet? Jaka jest pigmentacja? Kruszą się? Opłaca się w ogóle ?

Edit:
Jeszcze Mario Luigi
 

 


Mniej lub bardziej znany przez niektóre z nas. Według mnie, hit 2012 roku. Zdecydowana przewaga nawet nad wodą micelarną z Biedronki i odzywką Eveline 8w1 (którą również bóstwie).

Po raz pierwszy usłyszałam o nim w SuperPharm. Dwie dziewczyny wręcz krzyczały z podniecenia, że ten rewelacyjny krem do rzęs jest w promocji"kup jeden a drugi taki sam produkt dostaniesz za 1 gr".
Biegły wręcz do półki żeby nikt nie wykupił im tego kremu, a ja dyskretnie poszłam za nimi.

Najpierw spojrzałam na cenę. *14,99zł* + 1 gr za drugie opakowanie.

Potem rzut okiem na skład:

Petrolatum, Oleum Ricinic, Virginale Oil, Paraffinum Liquidum, Olea Europaea, Serenoa Repens, Macadamia, Ternifolia Seed Oil, Buxus Chinensis (jojoba Oil) Polyglyceryl, Olejek rycynowy, parafina, wyciąg z palmy sabalowej, olejek z orzechów makadamia, Olejek jojoba, Pantenol



Nie jestem przyzwyczajona do kupowania produktów, o których nic nie wiem, ale nie zastanawiałam się długo żeby ten kremik znalazł się w moim koszyku.

Jak tylko wróciłam do domu zaczęłam szukać opinii innych dziewczyn.
Producent mówi nam, że *L’BIOTICA regenerujący krem do rzęs został opracowany, aby odżywiać i odnawiać Twoje rzęsy, tak aby były naturalnie piękne.

Twoje rzęsy - tak jak i Twoja skóra, włosy i paznokcie narażone są na działanie szkodliwych czynników, które powodują, iż staja się one słabsze i kruche. Rzęsy to twój oręż: podkreślają siłę spojrzenia, urok i energię kobiecości.

L’BIOTICA regenerujący krem do rzęs to jedyny na rynku polskim oparty na naturalnych składnikach generyczny krem powodujący wzrost rzęs. Produkt może być stosowany bez ograniczeń także przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Nie jest szkodliwy ani drażniący nawet dla bardzo wrażliwych oczu. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiający precyzyjne nałożenie preparatu.*


*Wskazania*
L’BIOTICA regenerujący krem do rzęs zalecany jest Paniom:

używającym tuszu do rzęs lub sztucznych rzęsy,
mającym krótkie lub rzadkie rzęsy,
którym wypadają rzęsy,

No i *stosowanie*
L’BIOTICA regenerujący krem do rzęs stosować raz dziennie (na noc) minimum przez 30 dni. Przed użyciem rzęsy należy dokładnie oczyścić z makijażu.
Krem należy nakładać od podstawy rzęs. Ułatwia to wchłanianie substancji aktywnych do korzeni rzęs, zapewniając skuteczność działania preparatu.


I tak też się działo. Od kilku miesięcy smaruję moje rzęsy tym kremem i co zauważyłam?

*Rzęsy są grubsze i gęstsze. Nie wypadają, świetnie współpracują z tuszem no i są dłuższe*

Ja zauważyłam już po 2 tygodniach, że rzęsy stały się bardziej elastyczne i miękkie, łatwiej mi się aplikowało na nie tusz. Ale nie wierzyłam, że takie małe gie potrafi zdziałać coś więcej.
Po miesiącu rzęsy wyglądały jakbym je podwijała zalotką. Były dłuższe i uniesione.

Teraz, po jakiś 3 miesiącach, nadal używam tego samego opakowania. Produktu jest połowa, a końca nie widać. Nie używam go codziennie wieczorem. Staram się tak co drugi dzień je odżywić. Nie robię tego z oszczędności ( bo czeka na mnie jeszcze druga tubka w szafce) ale zwyczajnie boje się co by było gdybym postępowała zgodnie z zaleceniami producenta >

Czyli podsumowując
* produkt tani, wydajny i łatwo dostępny*

*ja aplikuję krem bezpośrednio z tubki na oko a potem go wcieram, bo po prostu opakowanie mi na to pozwala*

*Wydłuża, pogrubia rzęsy i zapobiega ich wypadaniu*

*Nawilża i wzmacnia, stymulując naturalny wzrost rzęs*

*nie uczula, nie podrażnia i nie ma zapachu*

To co ma robić, to robi. Nie mam żadnego ale. Kupię go jeszcze ze sto razy.

Polecam każdej, która chciałaby mieć takie oto rzęsy:


Kupujcie Dziewczyny bo warto !
  • awatar RoOxAnKaA: Ostatnio będąc w Manufakturze zastanawiałam się nad tym kremem, ale ostatecznie go nie wzięłam... Nadrobię to w marcu na pewno :D
  • awatar Regina L.: masz swietny blog napewno czesciej bede tu wpadac :*
  • awatar urodowapasjonatka: ja też jestem zadowolona z niego :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
najlepszekosmetyki.pinger.pl/m/16942597
 

 
Tak więc od poniedziałku leże w domu na zapalenie oskrzeli. Wracając od lekarza wbiegłam do rossmanna żeby uzupełnić braki.
Jakość straszna, robiłam kamerką internetową ale myslę, że każda z nas doskonale zna obydwa kosmetyki
Jeśli chodzi o odżywkę to już moja 3 albo nawet 4 buteleczka. Gdzieś tam czytałam że podrażnia paznokcie. Ja stosuje ją zawsze pod lakier kolorowy. Teraz jak jestem w domu to nie maluję specjalnie paznokci to codziennie przejadę sobie pazurki. Dotychczas mnie nie podrażniła, ale jestem ostrożna.
A tusz to jeszcze nie wypróbowana zagadka. Zawsze jak oglądam rzęsistwa Elizki to mi się robi przykro, że mnie tak Bozia nie obdarzyła. No ale zakupiłam odżywkę do rzęs z L'Biotica no i widzę znaczna poprawę. Rzęsy mam dłuższe, gęstsze i nie zauważyłam żeby mi wypadały. Do tego tusz z Clinique i efekt bardzo mnie zadowalał. Cena tuszu. Hmm, wiadomo zastanawiałam się dwa razy zanim kupiłam, tym bardziej że po świętach pustki w portfelu i na koncie musiałam poszukać czegoś tańszego. Myślę że taniej się nie dało, a wiele z was jest zachwycona tym tuszem.

Z racji, że dziś powstałam, jutro wybiorę się na uczelnie (wybrałam bardzo zły moment na chorobę- koniec semestru, zaliczanie przedmiotów, sesja) i wypróbuję Pump Up'a

Mia i ja życzymy Wam miłego dnia
  • awatar RoOxAnKaA: Haha :D Ja robię dokładnie tak samo :D Jak jestem chora i wracam od lekarza, to zawsze w drodze do domu wpadnę do Rossmanna albo Natury uzupełnić kosmetyczne braki, tudzież braki które mogą się pojawić jak będę leżała w łóżku :D
  • awatar Duśka93: ta odżywka jest genialna :)
  • awatar Paula2110: Uwielbiam, tę odżywkę, jednak ostatnio testuje jej 'siostre' "maksymalny wzrost"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


*Dawno nie oglądałam takiego filmu*
(ostatnio ciągle oglądam horrory)
Ale do rzeczy:
Rewelacyjny film, który ukazuje dwoje dojrzałych ludzi, którzy zapomnieli o tym, że drugiej osobie należy okazywać zainteresowanie.

Liczyłam na komedie, a film okazał się i zabawny i wzruszający i pouczający !

Film o parze, którą połączyła miłość ale po 30 latach małżeństwa uczucia zastąpiła rutyna codziennego życia. Rewelacyjna gra aktorska, troszkę wyolbrzymiona, ale dzięki temu widać jak ciężko jest z powrotem okazywać sobie nawzajem namiętność i pożądanie.

Naprawdę mile się zaskoczyłam tym filmem. To zdecydowanie nie jest kolejna głupkowata komedia amerykańska.

Jeden mały minusik. Sam film trwa półtorej godziny, Zabrakło mi bardziej rozbudowanego wątku "i żyli długo i szczęśliwie". Zobaczyłabym jeszcze 5 minut filmu jak sobie radzą w "nowej" roli.

9,5/ 10 !!!
 

 


Coś co powinnyśmy znać
 

 
Do odważnych świat należy, tak więc zrobiłam to !
Po 5 latach zapuszczania włosów, po latach udręk ze zmianami kolorów, rozdwojonymi i suchymi końcówkami, zrobiłam to co powinnam zrobić już dawno temu.
Z początku inspirowało mnie to zdjęcie :

Jedyne co chciałam zmienić w tej fryzurze ze zdjęcia to dłuższy tył, nie aż tak pocieniowany.
Koleżanki dodawały mi odwagi, ale moja mama mnie otrząsnęła z tego całego szoku i przypomniała mi jakie są plusy długich włosów a jakie minusy włosów tak krótkich.
Zaczęłam szukać dłuższej fryzury i znalazłam ideał:
i ta fryzura znalazła zaakceptowanie u wszystkich. Fryzjerka 3 razy pytała się mnie czy jestem pewna w końcu moje włosy były takiej długości :


No i chwile później miałam już ideał ze zdjęcia. Obejrzałam z jednej strony z drugiej strony z tyłu i doszłam do wniosku, że jak teraz nie obetnę ich krócej to już przez najbliższe X lat tego nie zrobię, więc poprosiłam o jeszcze krótszą fryzurę.
No i jestem baaardzo zadowolona. Ostatni raz kark było mi widać chyba z 16 lat temu jak byłam w przedszkolu jak miałam 5 lat. Czuję się lżejsza o 5 kg, odświeżona i mam wrażenie że ta fryzura rozpromieniowuje mi twarz





Teraz wszytko jest łatwiejsze, mycie, szczotkowanie, suszenie, układanie. No po prostu obcięcie tych włosów było chyba było najlepszą podjętą decyzją w 2013 roku

A Wam jak się podoba?
  • awatar eles: ślicznie ci w tej fryzurce! Ja próbuję wyhodować taką długość jaką miałaś przed ścięciem :)
  • awatar Justyna :): świetnie ci w tych włosach :)
  • awatar ڸ٥ﻻ ﻉ√٥ﺎ: @M e l i: Długie włosy są fajne, ale jak ktoś ma je zdrowe i ma trochę więcej czasu rano. Ja jestem śpiochem więc każda minuta jest dla mnie cenna więc w zwykły dzień dominowały u mnie kucyki lub "joysticki" :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Jak wiecie już od ponad roku jestem blondynką. Włosy mnie znienawidziły za ten zabieg i nie sa już takie grube i zdrowe jak wcześniej. Włosy mam już długie 3/4 pleców spokojnie, ale kusi mnie taka fryzurka
oczywiście zostanę przy blondzie, ale taki dłuższy bob byłby całkiem ciekawy.
Ale obawiam się że popełnie największy błąd w 2013 roku ścinając włosy tak krótko.
Warto czy nie wart ???
POMOCY !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
przeziębieniem.

Sylwester na budowie z chłopakami to byłby super pomysł, gdyby było chociaż o 5 stopni więcej w środku.

No ale nie ma co narzekać, o 24 wysłaliśmy w niebo, zamiast fajerwerek, lampiony z marzeniami na przyszły rok, a od rana moja przyszła teściowa faszeruje mnie ferwexami ;D

Dziewuchy, szczęśliwości na ten 2013 rok mimo tej 13(dla przesądnych ;P )
 

 
Od dawna zamierzałam wybrać się do optyka po nowe okulary, bo w starych miałam źle dobrane szkła.
No i mam nowe cosie na nosie, które wszystkim się bardzo podobają


To są nowe cudeńka. Czarna oprawka a boki są czerwone z czarnymi paskami.

A to stare, cienka różowa oprawka
 

 
Miała być Warszawa. Jednakże choroby się nie wybiera. Dopadła i J. i mnie. Jestem zawiedziona, bo zapowiadał się naprawdę bombowy wieczór. Co prawda zamiast w błyszczącej sukience miałam szaleć w kurtce narciarskiej, ale i tak czekałam na tego sylwestra z utęsknieniem. No i co teraz wymyślić dzień przed sylwestrem???
Mamy w planach zebrać znajomych i spędzić sylwestra troche w domu u J. trochę na starym rynku ( o 12 na fajerwerki )
Pomysł raczej się uda ale nie mam pomysłu na przekąski dla gości.
Myślałam o takich ślimaczkach z ciasta francuskiego z farszem i paróweczki z cieście i sałatkę krabową z makaronem.
A Wy, polecacie coś na szybciocha ?
  • awatar Duśka93: @ڸ٥ﻻ ﻉ√٥ﺎ: wlasnie zapomniałam o serze ! :D no do smaku jak kto woli ale jest pycha!
  • awatar ڸ٥ﻻ ﻉ√٥ﺎ: @Duśka93: do środka ser i ogórek kiszony <3
  • awatar Duśka93: ja lubię parówki zawinięte w naleśniki ! :) smazysz nalesniki , pozniej jak zrobia sie zimne to panierujesz , zawijasz parówkę i na patelnie , a pozniej do piekarnika :) pycha!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Moja ulubiona świeczka z Biedronki o zapachu *liczi* właśnie się skończyła
Na domiar złego nigdzie w Bdg nie mogę jej znaleźć !
Co za pech
poratujcie mnie proszę !

(zdjęcie wyszukane w google.pl)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
... *to się diabeł cieszy*



Nie pytajcie jak to się stało ;D